• Wpisów: 4
  • Średnio co: 137 dni
  • Ostatni wpis: 1 rok temu, 23:01
  • Licznik odwiedzin: 336 / 689 dni
Jesteś niezalogowany. Niektóre wpisy dostępne są tylko dla znajomych.
okoboga
 
Stare mieszkanie. Ja, mama, dwóch braci i siostra. Wszyscy młodsi o te naście lat, jak wtedy kiedy tam mieszkaliśmy. Ja, powiedzmy w swoim teraźniejszym wieku. Nie ma tylko starego Ch. Jestem w moim pokoju (jednym z dwóch w całym mieszkaniu), zerkam przez okno na horyzont, tam, gdzie zawsze mi się śniło, że jest linia kolejowa i jeżdżą pociągi; przez las jeżdżą, za którym mieszka babcia. W powietrzu czuć to coś, jakby za chwilę miało się coś wydarzyć. Jest. Dziwny hałas i nagle wszystko zaczyna tańczyć. Trzęsienie ziemi!!! Za oknem totalny bałagan, chwieje się żyrandol pod sufitem. Jako, że mam instynkt samozachowawczy, przegoniłem wszystkich do dużego pokoju. Ława na środku pokoju, jak stała kilkanaście lat temu, tak stoi, ciągle ta sama. Da się rozłożyć, więc to robię, wszyscy wchodzimy pod nią żeby się schronić.


Budzę się na jakimś wzgórzu, na samym szczycie. Z góry widzę krajobraz po katastrofie. Zakrwawieni ludzie na naczepach, ciężarówki jadące drogą, na dole moja rodzina. Mam lęk wysokości, nie zniosę tego. Postanawiam się obudzić. Otwieram mocno oczy, chwilka nic, ale udało się. Już jestem na dole. Na zielonej, blaszanej tablicy nazwa miasta. Nie, nigdy tu nie byłem.

Dzwoni budzik, pora iść do pracy...
 

okoboga
 


To musi być okropne uczucie - mieć wśród bliskich kogoś, kto zaginął. Właśnie, po długim czasie, ponownie zobaczyłem ten teledysk. Nikt z mojego otoczenia nie popiera Closterkeller. Cóż, może gdyby to był ich pierwszy utwór, jaki bym znał, pewnie mnie też by nie porwało. Ale kiedyś nagrali "Scarlet". Ja wtedy zaczynałem przygodę z muzyką. Nikt mnie nie przeprowadził przez gąszcz artystów i nie-artystów występujących wtenczas na scenie. Wybrałem sam i choćby z czystego sentymentu lubię Closterkeller.
  • awatar ita88: Pierwszy raz słyszę ten utwór. Ale zrobił na mnie niesamowite wrażenie. Zresztą jak chyba wszystko Closterkeller.
Pokaż wszystkie (1) ›
 

okoboga
 
Od grzechu gorsza jest samotność

Oko Boga pod brudnym makijażem
W ciebie wpatrzone przed obcych bóstw ołtarzem

Kolejny raz przepastna moc wyzywa cię na próbę sił
Kolejny raz przegrywasz z nią
Lecz wierzysz wciąż, że jakimś jednym cudownym tchnieniem
Na powrót staniesz się boskim stworzeniem

Wciąż nie jest za późno...

Dawnych miłości wyschnięte oceany
Ścieżki sumienia śniegiem usypane
Wciąż nie jest za późno...

A ty płyń, płyń...
Do brzegu płyń ostatkiem sił

Twoja samotność gorsza jest niż grzech
Więc grzeszysz, by zabić przed swoją samotnością lęk

Od grzechu gorsza jest samotność
Samotność gorsza jest niż grzech.

(tekst:Edyta Bartosiewicz)