Od grzechu gorsza jest samotność
Oko Boga pod brudnym makijażem
W ciebie wpatrzone przed obcych bóstw ołtarzem
Kolejny raz przepastna moc wyzywa cię na próbę sił
Kolejny raz przegrywasz z nią
Lecz wierzysz wciąż, że jakimś jednym cudownym tchnieniem
Na powrót staniesz się boskim stworzeniem
Wciąż nie jest za późno...
Dawnych miłości wyschnięte oceany
Ścieżki sumienia śniegiem usypane
Wciąż nie jest za późno...
A ty płyń, płyń...
Do brzegu płyń ostatkiem sił
Twoja samotność gorsza jest niż grzech
Więc grzeszysz, by zabić przed swoją samotnością lęk
Od grzechu gorsza jest samotność
Samotność gorsza jest niż grzech.
(tekst:Edyta Bartosiewicz)
-
ita88:
Pokaż wszystkie (1) ›